04
mar-2017

No worries Girl!

SLIDERPrzyleci do nas Ola – gość nasz pierwszy po prawie 2 latach w Australii! Ale my jej wszystko pokażemy, ale my jej opowiemy! Ale dawno się tak nie myliliśmy… bo wszystko zupełnie inaczej z tym naszym gościem było.

Australijczycy średnio 18 razy na dobę mówią no worries (nie ma sprawy/nie ma problemu) . No worries to tak samo australijska mantra jak polskie „ze mną nie wypijesz?”. No worries to hasło-klucz do serca prawdziwego Aussie (Australijczyka, któremu nie chce się wypowiadać całego długiego słowa Australian).  Skala no worries w życiu określa poziom Twojego zaustralizowania (jest takie słowo?). Bazując na tych przesłankach oświadczamy wszem i wobec, że Ola otrzymała tytuł „No Worries Girl” roku!

Ale od początku. Przygotowaliśmy plan, nawet specjalny dokument w Wordzie powstał, aby spisać kolejne atrakcje (wiecie, Inżynier w natarciu organizacyjnym)! A tu… dupa. Bo z Olą to było niezupełnie tak było, jak z gośćmi bywa – powiedz, pokaż, za rękę poprowadź. Ona wiedziała. Wiedziała, zanim pomyślałam, że ona mogłaby chcieć wiedzieć.

– Ola, weź pociąg do Town Hall i wtedy będziesz miała 15 minut do…

– Spoko, ja już wszystko wiem. Wiesz, ja sobie pieszo pójdę i zobaczę co tam ciekawego po drodze.

– Acha.

Tak mniej więcej wyglądały nasze rozmowy. Przecież ja nawet nie zdążyłam powiedzieć, że coś takiego gdzieś tam  jest i już się dowiadywałam, że Ola tam była! Bo sobie tam przechodziła, bo z kimś pogadała, bo jakoś tak samo wyszło.

Ale to i tak pikuś. Bo jakoś tak w sumie wyszło, że… to Ola pokazała nam Sydney. Tak, dokładnie tak. Sama w to nie wierzę, ale to fakt z kategorii „autentyczny”. Żadnej postprawdy moi drodzy. I tutaj przyznać należy kilka prostych faktów – 2 lata w Australii i:

  • 0 widzianych/głaskanych koali
  • 0 wspólnych wizyt w Sydney Opera House
  • 3  wizyty na plaży podczas tegorocznego lata

Taka prawda.

I potem zjawiła się Ola. Sami nie możemy się nadziwić, jak nas nasz gość… zaskoczył. Ile nam pokazała, jak nakłoniła do spojrzenia trochę inaczej na te znane/odklepane miejsca. Na pojechanie do tych, do których jechać nam się nie chciało/nie udało.

To dzięki niej wybraliśmy na naszą pierwszą w życiu operę i to w Sydney Opera House. Ja prawie się popłakałam ze wzruszenia, Małżonek był elegancki prawie jak na własnym ślubie, a Ola to błyszczała na salonach. 17149063_10206828703029893_2078646104_o (1)17121410_10206828714910190_900715475_oTo dzięki naszemu gościowi pojechałam do parku dzikich zwierząt (bo wiecie „tam jeżdżą tylko turyści”)… i pogłaskałam Archera – nieco przyćpanego z wyglądu koalę, który jest podobno koalim nastolatkiem i nie wykazywał zainteresowania dwiema paniami innego gatunku (chociaż panie dużo cmokały i „ochały” i „achały” w „achały” w jego stronę). I zobaczyłam coś, na co polowaliśmy z Robertem 1,5 roku temu w lasach równikowych na Północy. Zobaczyłam potomka dinozaurów – kazuara! I szczęka mi opadła.

Fotka z Archerem - lekko "przyćpanym" z wyglądu koalą, który nie zwracał na uwagi na dwie osobniczki obcego gatunku

Fotka z Archerem – lekko „przyćpanym” z wyglądu koalą, który nie zwracał na uwagi na dwie osobniczki obcego gatunku

Opadła mi jeszcze kilka razy podczas naszego krótkiego tygodnia z Olą. Na przykład wtedy, gdy wyciągnęła nas pogłaskać kangurki i znalazła kilka wylegujących się przy plaży (!), albo gdy pojechaliśmy na weekend za miasto pokazać jej miejsce, którego sami nigdy nie widzieliśmy. I dziś wiemy, że właśnie Jervis Bay będzie takim naszym miejscem. Nie wspominając, że mamy teraz stamtąd sesję ślubną wykonaną przez naszego nowego fotografa ślubnego (Olę, oczywiście!).

Taki morał krótki z tej historii mamy, że nigdy nie wiesz, co Ci jeszcze gość w Twoim domu nowego pokaże. A jak do tego gościa dodasz 101% w skali bezproblemowości to wyjdzie nam właśnie nasza Ola.

Takich gości, to my z chęcią więcej przyjmiemy! No to kto chętny zmierzyć z „No Worries Girl”? :)

0

 likes / 0 Komentarze
Lubisz? To polub!

Ciekawe? Skomentuj!


Kliknij na postaci, aby przewinąć

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec