188 dni do. Minął tydzień. Pierwszy tydzień od kiedy wiemy, że tak, że już, że to się dzieje. Ale co się działo z nami przez tydzień?


Po pierwsze: otrzeźwieliśmy (dosłownie i w przenośni).  Bolące policzki wciąż są, ale trzeba się też zabrać do roboty. Wyglądało to mniej tak:

  1. Trzeźwienie szczęściowo-procentowe.
  2. Lista „TO DO” – wypisaliśmy rzeczy do zrobienia/sprawy do załatwienia/sprawdzenia. I tutaj jest dosłownie wszystko, np. z kategorii poważne: wyprowadzić się z mieszkania (no i poszukać tańszego, co by trochę przyoszczędzić), z kategorii mega poważne: zamknąć dwie firmy i załatwiać pełnomocnictwa dla taty Robertika (i tak w ogóle powiedzieć mu, że będzie naszym kontaktem w kraju), z kategorii dorobić: poszukać dodatkowych zleceń (jak mawia pewien mędrzec znajomy: pracuj, pracuj, praca wolnym cię uczyni!), sprzedać rower, aparat, ciuchy. I generalnie co się da.

Lista TO DO z pewnością przejdzie milion zmian, jeśli nie więcej. Tymczasem pierwsza, pierwiusieńka, ogólna i podstawowa wygląda tak:

LISTA TO DO (powstała 28,08.2014, o godz. 22:05)

  • Wizy i inne dokumenty wjazdowe. Przede wszystkim NZ i AUS. Papiery, koszty, ble.
  • Mapy – świata, dokładne mapy NZ i AUS.
  • Szczepienia.
  • Konto walutowe, dwie karty?
  • Pełnomocnictwo dla Grzesia.
  • Firmy – zawiesić działalność.
  • Wyprowadzka, znaleźć nowe mieszkanie.
  • PITy rozliczyć.
  • Założyć bloga i PISAĆ.
  • Sprzedać laptopa i kupić tablet.
  • Sprzedać rower. I generalnie co się da J
  • Aparat (sprzedać? NieeeJ )
  • Ubezpieczenie (czasem warto).
  • Ustalić ogólną trasę i czas (ło matko…)
  • Bardzo, bardzo ogólnie policzyć pewne wydatki.
  • Pomyśleć jak dorobić, bo i tak zabraknie :)
  • Powiedzieć Mamie.
  • No i w pracy też.
  • Powiadomić o wyjeździe DKMS.
  • Co zabrać (bardziej czego nie) – ciuchy, sprzęt i takie tam.
  • Ogłoszenie – przewieźć coś komuś do NZ?
  • Zaproszenie do NZ od znajomej Iwony (byłoby kul :)
  • Cieszyć się. Aż policzki będą bolały!

Na każdy zapisany punkt składa się z ok. 511718239237662375 kolejnych decyzji i spraw. Ale co tam!

  1. Powiedzieliśmy. Jednym się pochwaliliśmy (że super, fajnie, ekstra, kul), innych poinformowaliśmy (naszą właścicielkę mieszkania, drogą p. Irenkę; będziemy tęsknić za nią i naszym domostwem!), ale innym po prostu trzeba było powiedzieć. Jak na przykład rodzicom. Rodziciele Robertowi przyjęli sprawę, nazwijmy to, z bardzo umiarkowaną akceptacją. Jak się skończyło z moją Mamą
  2. Banki, konta, waluty jakieś, spready. Nie znam i nigdy nie miałam zamiaru, ale czasem wypada. Generalnie to wziął na siebie Roberto, ale już byliśmy w jednym z wybranych banków. No i oczywiście dalej nie wiemy co zrobić.
  3. Otworzyliśmy Excela, a to nie lada wyczyn (dla mnie). No i po lewej stronie jest kolumna, która zwie się „KASIORA” z zapisem tego, co mamy na dziś, co na pewno dojdzie w ciągu najbliższych miesięcy i co może uda się dołożyć. Grubo +/- założone. Po prawej stronie natomiast jest kolumienka „KOSZTY” i jakoś tak wyszło, że już w fazie wstępnej jest dużo dłuższa od tej po lewej stronie… No cóż, będziemy obcinać! Od czegoś trzeba zacząć, prawda?
  4. Z kategorii „przyjemne-aczkolwiek-dość-kurna-czasochłonne”: wertujemy sieć w poszukiwaniu wszystkiego, co da się zrobić w 3 miesiące w Nowej Zelandii (z uwagi na to, że to początek drogi i chyba tak wypada zacząć poszukiwania). Wiemy już, że: pływanie z delfinami odpada (bo drogo i takie tam), bungee też odpada (bo jeszcze drożej), przejechanie kamperem dwóch wysp też odpada (zgadnijcie co powinno być w tym nawiasie…?). Ale za to stać nas na masę darmowych kempingów/pól namiotowych, na darmowe wi-fii w nowozelandzkich bibliotekach i podziwianie niesamowitej natury (też za darmo, w niektórych miejscach oczywiście). Chyba też nieźle?
  5. Zaczęłam pisać bloga! Ot, co najważniejsze! Choćby nie wiem co, to pisać będę nawet dla siebie i jak będę babulinką starą to pośmieje  się z wybryków własnych. Tzn. z dziaduniem Robertem czytać będziemy. I znów będziemy się tak śmiać, że nas policzki starcze rozbolą!

A Ty, co robiłeś w ostatnim tygodniu?

0

 likes / 0 Komentarze
Lubisz? To polub!

Ciekawe? Skomentuj!


Kliknij na postaci, aby przewinąć

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec