03
sty-2015

„AMBASADOR” POTRZEBNY OD ZARAZ

Ambasador – pięknie to brzmi. My sobie takiego „ambasadora” na miejscu ustanowiliśmy przed wyjazdem. Nigdy bowiem nie wiadomo kiedy trzeba będzie w naszym imieniu wyprawić huczne przyjęcie dla gości ważnych czy zanieść poprawiony PIT 36 do „skarbówki”. Zatem pełnomocnik potrzebny od zaraz.  Jak to ogarnąć?


Przede wszystkim zastanów się czy potrzebujesz pełnomocnika (na jak długo wyjeżdżasz? Co może się wydarzyć podczas Twojej nieobecności?). Nam wyszło, że koniecznie musimy mieć takiego ambasadora (ładniejsze od pełnomocnika, prawda?). Jak go znaleźć?

Nasze kryteria:

  • człowiek ogarnięty życiowo, który „skarbówki” i ZUS-u się nie lęka,
  • człowiek zaufany, który sprawdził się nie raz,
  • człowiek z rodziny (pomaga przy papierologii),
  • człowiek, który się na to zgodzi.

Po wstępnej selekcji mieliśmy aż jednego kandydata. Naszym szczęśliwym wybrańcem został… Tata Roberta, pan Grzesiu! Co dalej? Zapytaliśmy czy się godzi na taki układ i zaczęliśmy działać z dokumentami.

Pełnomocnictwa – o co chodzi?

Jeśli nas nie będzie w kraju a wezwie nas urząd jakiś ważny, to w naszym imieniu występuje pełnomocnik. Czasami (tak głosi legenda) wystarczy formularzy podpisany przez nadających pełnomocnictwo (czyli nas). Przykłady poniżej – może się przydadzą.

peln_ogolne

peln_podatki

Pełnomocnictwo ds. podatkowych

 

Ale… ale to jest Polska. I warto się zabezpieczyć. My wyjeżdżamy na trochę dłużej niż tydzień i stwierdziliśmy, że odwiedzimy notariusza – ważne pieczątki zawsze lepiej działają na wyobraźnię w polskich urzędach. I tak, z pomocą pana notariusza, powstały kluczowe pełnomocnictwa mające na celu przekazanie władzy sprawczej w ręce naszego „ambasadora”.

O czym pamiętać przy organizacji pełnomocnictw? Ciocia Ruda Rada przypomina:

  • pełnomocnictwo wystawia się na jedną czynność prawną (prościej: jeden papier na jedną sprawę/urząd do ogarnięcia); nam udało się stworzyć taki „uniwersalne” dokumenty, które chyba będą się nadawały w razie potrzeby,
  • jeśli masz zamiar coś kupić/sprzedać przez pełnomocnika – musisz mieć na to osobne pełnomocnictwo (np. dokument na sprzedaż samochodu),
  • nie zostawiamy pełnomocnictw w żadnym urzędzie! Jeśli Pani Krysia albo Asia w ZUS-ie stwierdzi, że pełnomocnik musi u niej zostawić ten dokument, to nie musi. To Pani Krysia/Asia musi je sobie skserować za potwierdzeniem oryginału.
  • każdorazowe złożenie (albo bardziej: przyjęcie przez urząd pełnomoctnictwa…kosztuje. Dokładnie 17 zł opłaty skarbowej),
  • niektóre urzędy mogą odmówić (a jak, to Polska!) uznania pełnomocnictwa. Wtedy trzeba być sprytnym niczym boląco-policzkowa ekipa – znajdź notariusza, który też powie: „a wtedy skontaktujcie ich ze mną”. Jupi!

Ile to kosztuje?

Powiem krótko: taniej niż szczepienia. A dokładnie:
wynagrodzenie notariusza – 50 zł/dokument
podatek VAT – 11,50 zł/dokument

Czy warto wydać te pieniądze? Hm, a warto wracać do Polski, żeby podpisać poprawiony PIT?

0

 likes / 0 Komentarze
Lubisz? To polub!

Ciekawe? Skomentuj!


Kliknij na postaci, aby przewinąć

Archiwum

> <
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec
Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec